Liczba dowcipów na serwerze: 10526
Ustaw jako stronę startow± | Dodaj do Ulubionych
Kategorie:
!inne... (5477)
!¶mieszne smsy (106)
!opisy gg (662)
Alkoholowe (530)
Antyreligijne (355)
Bajki (285)
Erotyczne (1635)
Fafara (130)
Graffiti (489)
Hrabia (303)
Humor z zeszytow (675)
Koment. sportowe (236)
Komputerowe (97)
Motoryzacyjne (110)
O babie (449)
O blondynkach (1897)
O Chucku Norrisie (592)
O góralach (540)
O Jasiu (3201)
O jaskiniowcach (176)
O lekarzach (910)
O Żydach (314)
O milicjantach (628)
O rolnikach (287)
O Rosjanach (347)
O studentach (485)
O szkotach (191)
O te¶ciowej (612)
O wariatach (105)
O W±chocku (279)
O wojsku (330)
O zwierzętach (960)
Polak, Rusek i Niemiec (121)
Polityczne (404)
Powiedzenia i odzywki (1410)
SMSy (632)
W cyrku (177)
W s±dzie (300)
Zagadki (1005)
Inne:
Przyjaciele ND!
Dowcip na twojej stronie!
Top10 - Wasze ulubione   dowcipy

Polecamy
Zaskakuj.pl - humor, docipy, kabarety




Dowcipy bajki


[ 1 ] [ 2 ] [ 3 ] [ 4 ] [ 5 ] [ 6 ] [ 7 ] [ 8 ] [ 9 ] [ 10 ] [ 11 ]
Stron: 29

Rodzina wilków ogl±da telewizję. Gdy zaczyna się emisja bajki o Czerwonym Kapturku ojciec-wilk mówi do żony:
- Wył±cz ten telewizor.
- Dlaczego?
- Nie cierpię takich krwawych bajek!

Nadesłane przez:
edzia17
23 głosów
Zagłosuj | Dodaj do paczki

Wilk układa się wygodnie do snu i zaczyna liczyć:
- Jeden Czerwony Kapturek, drugi Czerwony Kapturek, trzeci Czerwony Kapturek, ..... Dwudziesty Czerwony Kapturek, dwudziesty pierwszy Czerwony Kapturek,....... setny Czerwony Kapturek...... O kurczę! Jak ja mogę spokojnie zasn±ć, skoro widziałem na własne oczy tyle Czerwonych Kapturków na raz?


Nadesłane przez:
edzia17
20 głosów
Zagłosuj | Dodaj do paczki

Po pracowitej nocy zmęczona Komarzyca wracała do domu.
Marzyła tylko o jednym: przysi±¶ć w spokoju i przetrawić krwist±
kolację,
za któr± musiała się tyle nalatać.
Pracowity Kornik rył kolejne tunele i dr±żył przez cały dzień.
Zleceń napływało mnóstwo, nie miał nawet chwili wytchnienia.
Postanowił zrobić sobie przerwę na papierosa i wyszedł na zewn±trz.
I wtedy się spotkali. Kornik patrzył na ponętne ciało Komarzycy,
a ta, obrzucała zaciekawionym spojrzeniem jego muskularne ciało.
-Bzzz bzzz... - szepnęła Komarzyca
-Bezy bezy - odparł Kornik
To była miło¶ć od pierwszego bzyknięcia. Kochali się jak szaleni, nie
przejmuj±c się niczym. Plotka z szybko¶ci± błyskawicy rozeszła się po
ł±ce. I wtedy zaczęły sie trudno¶ci. ¦wiat stan±ł im naprzeciw.
Postanowili zalegalizować zwi±zek.
Rodziny odwróciły się od nich a znajomi nie chcieli już ich znać.
Zostali wyklęci i odrzuceni od reszty społeczeństwa.
Niedługo póĽniej urodziło się dziecko... Potwór zrodzony z krwiopijcy
Komarzycy i niestrudzonego dr±życiela Kornika.
Poczwara przed któr± wszyscy będ± uciekać Dziecko, które tylko rodzice
będ± kochać....
Z kołyski swymi zło¶liwymi oczkami spogl±dał na rodziców.....
..KOMORNIK

Nadesłane przez:
M....a
32 głosów
Zagłosuj | Dodaj do paczki

-Znasz bajkę o Napoleonie?
-Ona po Leonie ma trójkę dzieci.

Nadesłane przez:
Hdk_sc
38 głosów
Zagłosuj | Dodaj do paczki

Dwa tygodnie temu były moje czterdzieste urodziny, ale jakby nikt tego nie zauważył. Miałem nadzieję, że rano przy ¶niadaniu żona złoży mi życzenia, może nawet będzie miała jaki¶ prezent ... Nie powiedziała nawet "cze¶ć kochanie", nie mówi±c już o życzeniach. My¶lałem, że chociaż dzieci będ± pamiętały - ale zjadły ¶niadanie, nie odzywaj±c się ani słowem. Kiedy jechałem do pracy, czułem się samotny i niedowarto¶ciowany. Jak tylko wszedłem do biura, sekretarka złożyła mi życzenia urodzinowe i od razu poczułem się dużo lepiej - kto¶ pamiętał. Pracowałem do drugiej. Około drugiej sekretarka weszła i powiedziała: - Dzisiaj jest taki piękny dzień, w dodatku s± pana urodziny, może zjemy gdzie¶ razem obiad? Zgodziłem się - to była najmilsza rzecz, jak± od rana usłyszałem. Poszli¶my do cudownej restauracji, zjedli¶my obiad w przyjemnej atmosferze i wypili¶my po lampce wina. W drodze powrotnej do biura sekretarka powiedziała:
- Dzisiaj jest taki piękny dzień. Czy musimy wracać do biura? -
Wła¶ciwie to nie - stwierdziłem. - No to chodĽmy do mnie ! U niej wypili¶my jeszcze po lampce koniaku, porozmawiali¶my chwilę, a ona zaproponowała: - Czy nie masz nic przeciwko temu, je¶li pójdę do sypialni przebrać się w co¶ wygodniejszego? - Jasne - zgodziłem się bez wahania. Poszła do sypialni, a po kilku minutach wyszła... nios±c tort urodzinowy razem z moj± żon± i dziećmi.
Wszyscy ¶piewali "Sto lat" ... ... a ja siedziałem na kanapie... ... w samych skarpetkach...


Nadesłane przez:
M....a
81 głosów
Zagłosuj | Dodaj do paczki

Rodzaje upojenia alkoholowego (znane tylko z opowie¶ci):

1. Kopciuszek - przyj¶ć do domu w jednym bucie
2. Królewna ¦nieżka - obudzić sie w łóżku z siedmioma
facetami
3. Czerwony Kapturek - obudzić sie w łóżku babci
4. ¦pi±ca Królewna - przez 100 lat niczego nie pamiętasz
5. Myszka Miki - opuchnięte uszy, białe rękawiczki, ale
nie masz fraka
6. Krzysztof Kolumb - nie wiesz gdzie jedziesz, jak juz
przyjedziesz to nie wiesz gdzie jeste¶, ale za przejazd i
tak płaci państwo.
7. Reksio - obudziłe¶ sie w budzie dla psa
8. Władca pier¶cieni - obudziłe¶ sie na komisariacie w
kajdankach
9. Ogniem i mieczem - obudziłe¶ sie w kotłowni na koksie
10. W pustyni i w puszczy - obudziłe¶ sie w parku miejskim
Na grz±dce z Różami
11. Na Rejtana - obudziłe¶ sie przed własnymi drzwiami z
rozdart± koszul±
12. Wakacje z duchami - obudziłe¶ sie na strychu zawinięty w
prze¶cieradło
13. I pamiętaj - nie jeste¶ naprawdę pijany, jeżeli jeste¶
w stanie leżeć na podłodze bez trzymania !!!


Nadesłane przez:
M....a
57 głosów
Zagłosuj | Dodaj do paczki

Na miasto napadł smok. Palił domy, pożerał dziewice i robił dużo innych
okropnych rzeczy. W mie¶cie mieszkało trzech rycerzy: Duży, ¦redni i Mały.
Tak więc mieszkańcy, gdy tylko u¶wiadomili sobie co się dzieje, co sił w
nogach pobiegli do Dużego Rycerza po pomoc:
- Duży Rycerzu, Duży Rycerzu!
- Ratuj nasz gród przed strasznym smokiem!
- W tobie nasza nadzieja!
Duży Rycerz zmarszczył czoło i rzekł:
- Hmmm...
- Wyprawa na smoka to poważna sprawa!
- Nie mogę zdecydować się tak od razu.
- Dajcie mi czas do namysłu.
- Przyjdzie po odpowiedz za... no, za tydzień.
Smok, jak się zdaje, nie miał zamiaru czekać ani godziny.
Cóż było robić?
Mieszkańcy popędzili co sił w nogach do ¦redniego Rycerza.
- ¦redni Rycerzu!
- Ratuj nas przed okrutnym smokiem!
¦redni Rycerz na to:
- No, no...
- Walka ze smokiem to nie byle co!
- Muszę się wcze¶niej dobrze zastanowić
- Sami rozumiecie.
- Odpowiem wam za... za... może za dwa tygodnie?
Rozgoryczeni, bez większych oczekiwań, poszli mieszkańcy do Małego Rycerza.
- Mały Rycerzu!
- Na nasze miasto napadł smok!
- Ratuj nas!
Mały Rycerz nic nie odpowiedział, tylko osiodłał konia, włożył zbroję,
wsiadł na konia, dobył miecza i tarczy i ... już, już chciał odjeżdżać, gdy
który¶ z oniemiałych ze zdziwienia mieszkańców wykrztusił z siebie:
- Mały Rycerzu!
- Ty... ty nie potrzebujesz ani chwili, żeby się zastanowić?
A Mały Rycerz na to:
- Tu się nie ma co zastanawiać, tu trzeba spierdalać !

Nadesłane przez:
M....a
42 głosów
Zagłosuj | Dodaj do paczki

Bajka z morałem!!!

Pewnego dnia bardzo zapracowana sowa postanowiła nic nie robić zarówno całe
noce jak i dnie. Była po prostu przepracowana. Pomy¶lała sobie, że będzie
się opierdalać. Siadła zatem zmęczona na gałęzi drzewa, jedno skrzydło
założyła sobie za głowę i odpoczywa wymachuj±c jedn± nóżk±. Nagle biegnie
sobie ¶cieżyn± zaj±c:
-Co robisz sowa?

-Nic. Opierdalam się.

-A to tak można?

-A nie widać?

-To ja też będę się opierdalać!

Położył się zaj±czek pod drzewem. Podłożył sobie jedn± łapkę pod głowę i
wymachuje nóżk±. Przebiega drugi zaj±c

-Co robisz zaj±c?

-Opierdalam się.

-A to tak można?

-A nie widać?

-No widzę, widzę! To ja też będę się opierdalać!

Położył się zaj±czek koło pierwszego zaj±czka. -Leniuchuje. Podłożył sobie
jedn± łapkę pod głowę i macha nóżk± w powietrzu. Nagle zza drzewa wychodzi
wilk. Zjadł jednego zaj±ca, zjadł drugiego zaj±ca, oblizał się. Spojrzał do
góry i pyta sowę.

-Hej sowa, Co robisz?

-Opierdalam się!

-A te dwa zaj±ce też się opierdalały?

-Tak. A jakże.

Wilk chwile pomy¶lał i do sowy:

-No widzisz sowa tylko Ci u góry mog± się opierdalać!



Nadesłane przez:
M....a
44 głosów
Zagłosuj | Dodaj do paczki

Zima. Legowisko niedĽwiedzi. Mały niedĽwiadek budzi starego siwego misia:
- Dziadku! Dziadku, opowiedz mi bajkę!
- ¦pij... - mruczy dziadek - ...nie czas na bajki...
- Ale dziadku! No to pokaż teatrzyk! Ja chcę teatrzyk! - krzyczy mały.
- No dooobrze... - sapie dziadek gramol±c się pod łóżko i wyci±gaj±c stamt±d dwie ludzkie czaszki. Wkłada w nie łapy i wyci±gaj±c je przed siebie mówi:
- Docencie Nowak, co tak hałasuje w zaro¶lach?
- To na pewno ¶wistaki, panie profesorze...

Nadesłane przez:
motylek______
25 głosów
Zagłosuj | Dodaj do paczki

Ja¶ pisze do ¶w. Mikołaja: \"Mikołaju, przy¶lij mi braciszka!\".
Mikołaj odpisuje: \"Przy¶lij mi mamusię!\".


Nadesłane przez:
motylek______
47 głosów
Zagłosuj | Dodaj do paczki

[ 1 ] [ 2 ] [ 3 ] [ 4 ] [ 5 ] [ 6 ] [ 7 ] [ 8 ] [ 9 ] [ 10 ] [ 11 ]
Stron: 29
Najbardziej płodni:
edzia17 (2534)
Laseczki:) (1914)
mix321 (990)
M....a (870)
Iwetx (808)
Misia (725)
Kamil_mistrz_16 (700)
motylek______ (606)
Rychu (540)
songoku-pl (535)
¦mieszna paczka:
E-mail:
Ile dowcipów:
Paczka z dowcipami:
Dowcipów w paczce: 0
przejrzyj | wyczy¶ć
E-mail:
Nowo¶ci:
Chcesz otrzymywać informacje o nowo¶ciach w serwisie, podaj swój adres e-mail:

Strona główna | Księga go¶ci | Kontakt | Reklama | Poleć nas!
(c) copyright 2002 by www.advert.com.pl
| | | |