Liczba dowcipów na serwerze: 10526
Ustaw jako stronę startow± | Dodaj do Ulubionych
Kategorie:
!inne... (5477)
!¶mieszne smsy (106)
!opisy gg (662)
Alkoholowe (530)
Antyreligijne (355)
Bajki (285)
Erotyczne (1635)
Fafara (130)
Graffiti (489)
Hrabia (303)
Humor z zeszytow (675)
Koment. sportowe (236)
Komputerowe (97)
Motoryzacyjne (110)
O babie (449)
O blondynkach (1897)
O Chucku Norrisie (592)
O góralach (540)
O Jasiu (3201)
O jaskiniowcach (176)
O lekarzach (910)
O Żydach (314)
O milicjantach (628)
O rolnikach (287)
O Rosjanach (347)
O studentach (485)
O szkotach (191)
O te¶ciowej (612)
O wariatach (105)
O W±chocku (279)
O wojsku (330)
O zwierzętach (960)
Polak, Rusek i Niemiec (121)
Polityczne (404)
Powiedzenia i odzywki (1410)
SMSy (632)
W cyrku (177)
W s±dzie (300)
Zagadki (1005)
Inne:
Przyjaciele ND!
Dowcip na twojej stronie!
Top10 - Wasze ulubione   dowcipy

Polecamy
Zaskakuj.pl - humor, docipy, kabarety




Dzięki, że do nas wpadłe¶. Masz ochotę się po¶miać? Najlepsze Dowcipy to idealne miejsce. Znajdziesz tutaj dużo dobrego humoru, a jeżli znasz jaki¶ dowcip, którego tu nie ma, możesz się nim podzielić z innymi. Kliknij na ikonke powyżej aby pomóc innym trafić na stronę !


Oto dowcipy specjalnie dla Ciebie:

Co by było, gdyby Prokom pisał oprogramowanie dla elektrowni atomowych?
- Nic już by nie było.


Nadesłane przez:
M....a
12 głosów
Zagłosuj | Dodaj do paczki

Przeor oprowadza ¶wieżo upieczonego brata po zakonie. Podchodzi do
pierwszych drzwi:
- Tu jest twoja cela, możesz korzystać z niej w każdy dzień, oprócz
czwartku.
Otwiera kolejne:
- Tu jest nasza kaplica, możesz modlić się tu i rozmy¶lać, kiedy chcesz, ale
nie w czwartek.
Przeor otwiera kolejne drzwi:
- Tutaj mamy bibliotekę, je¶li chcesz, korzystaj z niej bez przerwy, z
wyj±tkiem czwartków.
Sytuacja powtórzyła się jeszcze kilkakrotnie z jadalni±, siłowni±, czy
¶wietlic±, nic nie było dostępne w czwartek. Wreszcie doszli do ostatnich
drzwi, które przeor otwiera z lekkim zażenowaniem. Pokój zawierał jedynie
szafę dwudrzwiowa, z której sterczała goła dupa.
- To jest nasza dyżurna dupa. Wiesz, do czego służy. Możesz używać jej, kiedy
masz tylko ochotę, ale nie w czwartek.
Po zakończeniu obchodu młody brat nie mógł się wstrzymać z pytaniem:
- Ojcze przeorze, dlaczego nie mogę korzystać z tych wszystkich dóbr w
czwartki?!
- W czwartki? Bo w czwartki jest twój dyżur w szafie.

Nadesłane przez:
M....a
42 głosów
Zagłosuj | Dodaj do paczki

Tu twoja Kasa Chorych. Informujemy, że ze względu na epidemię ptasiej grypy ZUS nie ma ¶rodków na Pani leczenie. W zwi±zku z tym prosimy nie brac ptaszka do buzi.

Nadesłane przez:
Laseczki:)
38 głosów
Zagłosuj | Dodaj do paczki

Przychodzi Polak do swego przyjaciela lorda:
lord go wita i mówi:
-Ja ci pokarzę jak fantastycznie mieszkam. O tu wła¶nie mój gabinet, taki dzienny pokój, gdzie pracuję. Tu jest moja biblioteka, a tu jest pokój syna... On jeszcze w tym momencie przebywa w Oxfordzie... A tu jest kuchnia a tam kilka pokoi... Lord patrzy na zegarek i dodaje:
-O, wła¶nie czas na herbatkę, to może chodĽmy do naszego prywatnego gabinetu, tam się napijemy herbatki. Tylko musimy przej¶ć przez sypialnię żony. polak trochę się Ľdziwił:
-Bardzo dziękuję, ale nie będzie jej to przeszkadzało???
-Nie, nie, ona jest do tego przyzwyczajona. Przechodz± przez sypialnię, a żona z jakim¶ facetem w łóżku figury wyczyniaj± takie, że szkoda mówić. Poszli do gabinetu, usiedli, lord rado¶nie mówi:
-No teraz napijemy się pysznej herbatki. Polak przerywa i pyta:
-Zaraz, zaraz, a ten facet z twoj± żon± w łóżku???
Na co lord:
-A nie, nie on w ogóle nie pija herbatki.

Nadesłane przez:
Iwetx
32 głosów
Zagłosuj | Dodaj do paczki

W domu wariatów zaczeła panować moda na udawanie li¶ci.
- I co my zrobimy? - mówi pielęgniarz - oni za cholere nie chc± zej¶ć!
- Mam pomysł - mówi drugi.
Otwiera drzwi pierwszego pokoju:
- Juz jesień!
I wszyscy pospadali z sufitu. I wchodzi tak do kolejnych 4 pokojów. Taka sama reakcja. Wchodzi do ostatniego:
- Juz jesień!
Nic sie nie dzieje.
- Nie widzisz idioto,że to drzewo iglaste?!

Nadesłane przez:
qmpela
6 głosów
Zagłosuj | Dodaj do paczki

Rozkrecam interes,szukam wspolnika z glowka.
KARUZELA

Nadesłane przez:
natasha
9 głosów
Zagłosuj | Dodaj do paczki

O rybaku i złotej rybce XXX

Stała sobie chatka nad brzegiem jeziora,
z daleka była mała, z bliska całkiem spora.
Od lat małżeństwo w niej mieszkało,
rybak z żon± i z nudów dogorywało.
Nikt wtedy jeszcze nie słyszał o agroturystyce
a ryb w jeziorze pływały całe ławice.
Las na wiele mil wokoło, wycięty przez krasnali,
więc widzieć mogli, czy kto¶ nadjeżdża z oddali.
Codzienny ich posiłek, to ryba w różnej postaci,
o strój też nie dbali, tygodniami nie zmieniali gaci.
Nadszedł jednak ten nieszczęsny dzień
i rzucił na ich życie, kłopotliwy cień.
Ryby tego dnia wogóle nie brały,
jakby odpłynęły lub się pochowały,
dopiero pod wieczór co¶ się trafiło,
rybak sam nie wiedział, co to za stworzenie było.
Złota łuska, płetwy, niby ryba a nie ryba,
miała jeszcze welon i złot± koronę, chyba ?
Chciał już do wody wyrzucić to dziwadło,
ale to to przemówiło, pomy¶lał, że na łeb mu padło.
Prosiła aby zabrał j± do domu,
włożył do szklanego słoja i nie pokazywał nikomu,
gdyż ona przed złymi rybami ucieka,
niech już j± niesie, i dłużej nie zwleka.
W zamian ona przyrzeka mu dobrobyt uroczy¶cie,
spełnił jej życzenie, kln±c w duchu siarczy¶cie.
Jego żona z rybk± szybko się zrozumiały,
codziennie chłopa na dalszy plan odsuwały.
W chałupie coraz więcej nowych rzeczy przybywało,
teraz rybak łowił i sprzedawał co tylko się dało.
Tereny wokół chałupy zostały wykupione,
postawiono kampingi w miejsca ¶wieżo zalesione.
Rybak został odsunięty,od łoża i od talerza,
przy tym nie miał pojęcia dok±d jego żywot zmierza.
Żona rybaka z dnia na dzień młodniała,
a do tego rybki, na moment nie opuszczała.
M±ż nie poznawał już swojej żony,
wszystko jedno mu było, wraz z rybami był skończony,
takie ogromne połowy łowiska zrujnowały,
w trzcinach jeziora nawet żaby już nie kumkały.
Mieszkaj±c teraz w szopie nie zauważył biedaczysko,
że żona wraz z rybk±, dawno sprzedały tu wszystko.
Nawet się nie zorientował, kiedy wyjechały,
za niewolnicz± robotę nie podziękowały.
Nowy wła¶ciciel dał mu zatrudnienie,
znał tu każdy metr, przydatny był szalenie.
W jego życiu nic się nie zmieniło,
ryb przybywało, o¶rodek kwitł aż miło.
A żona i rybka? Nie obchodziły go ich losy,
był teraz szczę¶liwy, rzucił nawet papierosy.
Lęk przed łowieniem w pod¶wiadomo¶ci pozostał,
nie chciał aby znów jaka¶ rybka, zrobiła zeń osła.



Nadesłane przez:
mireczek
24 głosów
Zagłosuj | Dodaj do paczki

Najbardziej płodni:
edzia17 (2534)
Laseczki:) (1914)
mix321 (990)
M....a (870)
Iwetx (808)
Misia (725)
Kamil_mistrz_16 (700)
motylek______ (606)
Rychu (540)
songoku-pl (535)
¦mieszna paczka:
E-mail:
Ile dowcipów:
Paczka z dowcipami:
Dowcipów w paczce: 0
przejrzyj | wyczy¶ć
E-mail:
Nowo¶ci:
Chcesz otrzymywać informacje o nowo¶ciach w serwisie, podaj swój adres e-mail:

Strona główna | Księga go¶ci | Kontakt | Reklama | Poleć nas!
(c) copyright 2002 by www.advert.com.pl
| | | |