Liczba dowcipów na serwerze: 10526
Ustaw jako stronę startow± | Dodaj do Ulubionych
Kategorie:
!inne... (5477)
!¶mieszne smsy (106)
!opisy gg (662)
Alkoholowe (530)
Antyreligijne (355)
Bajki (285)
Erotyczne (1635)
Fafara (130)
Graffiti (489)
Hrabia (303)
Humor z zeszytow (675)
Koment. sportowe (236)
Komputerowe (97)
Motoryzacyjne (110)
O babie (449)
O blondynkach (1897)
O Chucku Norrisie (592)
O góralach (540)
O Jasiu (3201)
O jaskiniowcach (176)
O lekarzach (910)
O Żydach (314)
O milicjantach (628)
O rolnikach (287)
O Rosjanach (347)
O studentach (485)
O szkotach (191)
O te¶ciowej (612)
O wariatach (105)
O W±chocku (279)
O wojsku (330)
O zwierzętach (960)
Polak, Rusek i Niemiec (121)
Polityczne (404)
Powiedzenia i odzywki (1410)
SMSy (632)
W cyrku (177)
W s±dzie (300)
Zagadki (1005)
Inne:
Przyjaciele ND!
Dowcip na twojej stronie!
Top10 - Wasze ulubione   dowcipy

Polecamy
Zaskakuj.pl - humor, docipy, kabarety




Dzięki, że do nas wpadłe¶. Masz ochotę się po¶miać? Najlepsze Dowcipy to idealne miejsce. Znajdziesz tutaj dużo dobrego humoru, a jeżli znasz jaki¶ dowcip, którego tu nie ma, możesz się nim podzielić z innymi. Kliknij na ikonke powyżej aby pomóc innym trafić na stronę !


Oto dowcipy specjalnie dla Ciebie:

Pani mówi do Jasia:
- Jasiu do tablicy!
- Spierdalaj!
- Co powiedziałe¶?
- Spierdalaj!
- Do dyrektora!
- Nie pójdę do niego bo mu ¶mierdz± nogi.
- Ach ty gówniarzu!
Wzięła go za fraki i prowadzi do gabinetu dyrektora.
- Panie dyrektorze ten gówniarz mówi do mnie żebym spierdalała a o panu, że ¶mierdz± panu nogi!
- Ach ty szczeniaku! - krzyczy dyrektor mocno wkurzony - Dawaj numer do ojca! - Nie dam.
- Dawaj!
Wreszcie udało się dyrektorowi wyszarpać numer do ojca i dzwoni...
Odzywa się automatyczna sekretarka:
- "Tu gabinet pana ministra. Prosimy zostawić wiadomo¶ć".
Nauczycielka przestraszona patrzy na dyrektora, on na ni±, wreszcie nauczycielka pyta:
- No i co robimy panie dyrektorze?
- Ja idę umyć nogi a pani niech spierdala...




Nadesłane przez:
Laseczki:)
7 głosów
Zagłosuj | Dodaj do paczki

Podobno jest to autentyczna historia z jednego z
obozów wspinaczkowych, w których uczestniczył autor:..
Podczas jednego z obozów wspinaczkowych w Tatry:
Pojechali¶my w rejon Morskiego Oka. Dotarli¶my pod ¶cianę. Nasz
instruktor (jako, że byli¶my przygotowani na wyprawę pod każdym względem)
zaproponował, żeby¶my sobie strzelili po jednym - \"żeby nam się ¶ciana trochę położyła
- będzie się lepiej wchodzić\". Towarzystwo nie namy¶lało się długo i
zaczęli \"kła¶ć ¶ciany\" dosyć intensywnie, z czasem flaszki zaczęły topnieć jedna
po drugiej i skończyło się na kompletnym uboju. Gdy grupa ocknęła się równo
ze ¶witem zauważyli, że brakuje w¶ród nich prowodyra libacji -
instruktora...
I tutaj następuje wersja GOPR-łowców:
\"Zapieprzamy gazikiem, wyjeżdżamy zza zakrętu a tu jaki¶ facet na ¶rodku
drogi idzie na czworaka, wbija haki w asfalt i asekuruje się lin±...\"



Nadesłane przez:
M....a
33 głosów
Zagłosuj | Dodaj do paczki

Piszę, więc jestem...

Nadesłane przez:
Daisy
51 głosów
Zagłosuj | Dodaj do paczki

Był sobie Szkot, i jak to zwykły Szkot, miał też żonę. Lecz pewnego dnia, ta żona mu umarła. Poszedł więc do gazety, aby zamówić klepsydrę.
- Dzień dobry. Chciałbym zamówić klepsydrę, ale najlepiej żeby to nic nie kosztowało.
- No dobrze, za darmo jest pięć wyrazów, proszę podać tekst, zanotuję.
- Umarła Stacie McIntosh.
- Ale ma pan jeszcze dwa wyrazy, może doda pan co¶?
- No dobrze: Umarła Stacie McIntosh, sprzedam Opla.

Nadesłane przez:
the_riddle
98 głosów
Zagłosuj | Dodaj do paczki

Żona do męża:
- Wyk±p dzieciaka, ja Ľle się czuję i muszę się położyć.
Żona kładzie się spać, ale zrywa się słysz±c wrzask dziecka. Wbiega do łazienki, patrzy, a m±ż trzyma dziecko za uszy i wkłada do wanny.
- Idioto, urwiesz mu uszy!
- A co, mam się poparzyć?

Nadesłane przez:
motylek______
22 głosów
Zagłosuj | Dodaj do paczki

Sprzedam chlopa 1969r, mało używany,lekko zarysowana maska,odpala na zawołanie,możliwe wycieki. Cena do uzgodnienia lub wymiana na młodszy rocznik.JAZDA PRÓBNA GRATIS !!!

Nadesłane przez:
Misia
18 głosów
Zagłosuj | Dodaj do paczki

Żona wysłała męża-policjanta do sklepu po cytryny. Po godzinie policjant wraca do domu z pust± siatk±.
- Nie było cytryn?
- Były. Kupiłem pół kilo i w drodze powrotnej chciałem sprawdzić czy s± dobre. Bo sprzedawczyni tak dziwnie na mnie patrzyła jakby te cytryny były stare i zepsute. No więc jedn± spróbowałem i okazała się kwa¶na. Sprawdziłem po kolei cytryny i wszystkie okazały się kwa¶ne! Więc co miałem robić? Wyrzuciłem je do ¶mietnika wróciłem się do sklepu i powiedziałem ekspedientce co o niej my¶lę!


Nadesłane przez:
voytas
34 głosów
Zagłosuj | Dodaj do paczki

Najbardziej płodni:
edzia17 (2534)
Laseczki:) (1914)
mix321 (990)
M....a (870)
Iwetx (808)
Misia (725)
Kamil_mistrz_16 (700)
motylek______ (606)
Rychu (540)
songoku-pl (535)
¦mieszna paczka:
E-mail:
Ile dowcipów:
Paczka z dowcipami:
Dowcipów w paczce: 0
przejrzyj | wyczy¶ć
E-mail:
Nowo¶ci:
Chcesz otrzymywać informacje o nowo¶ciach w serwisie, podaj swój adres e-mail:

Strona główna | Księga go¶ci | Kontakt | Reklama | Poleć nas!
(c) copyright 2002 by www.advert.com.pl
| | | |